Rozdział 20 – bez pancerza.

ROZDZIAŁ XX Bez pancerza Narcyza nadal płakała, Draco z uporem powtarzał, że otrzymał zaszczyt, a Bellatrix próbowała przekonać siostrę, że chłopak powinien myśleć o zwycięstwie, zamiast jeszcze przed rozpoczęciem misji wyobrażać sobie własną śmierć. Trixie nie potrafiła słuchać ich dłużej. Opuściła zachodni salon, zanim ktokolwiek zdążył ją zatrzymać. Nie biegła, chociaż miała ochotę znaleźć się… Continue reading Rozdział 20 – bez pancerza.

Rozdział 19 – złość.

ROZDZIAŁ XIX Złość Draco nadal milczał. Narcyza stała pomiędzy nim a Trixie, jakby własnym ciałem mogła zatrzymać kłótnię, zanim przerodzi się w coś gorszego. Nie była jednak w stanie zasłonić syna przed tym, co dziewczyna słyszała w jego oddechu. Nie zaskoczyło go pytanie. Nie próbował się dowiedzieć, skąd się wzięło ani dlaczego kuzynka właśnie teraz… Continue reading Rozdział 19 – złość.

Rozdział 18 – cena.

ROZDZIAŁ XVIII Cena Przed południem poranne wiadomości przestały przynosić nowe fakty, ale żadna z trzech kobiet nie potrafiła odłożyć ich na bok. Gazety leżały rozłożone na stole w małym salonie, a obok nich znajdowały się dwa oficjalne pisma z Ministerstwa. Lucjusz i Rudolf żyli. Obaj zostali opatrzeni przez uzdrowicieli, pozostawali przytomni i oczekiwali na przesłuchania,… Continue reading Rozdział 18 – cena.

Rozdział 17 – próg.

Ten rozdział pisało mi się bardzo ciężko i nie jestem z niego zadowolona. ROZDZIAŁ XVII Próg Harry Potter nadal stał kilka kroków od Bellatrix z różdżką wycelowaną w jej pierś. Trixie słyszała jego urywany oddech i cichy szelest szaty, kiedy poprawiał chwyt, usiłując opanować drżenie dłoni po nieudanym Cruciatusie. Klątwa wygasła niemal natychmiast, ale krótki,… Continue reading Rozdział 17 – próg.

Rozdział 16 – pierwszy rozkaz.

ROZDZIAŁ XVI Pierwszy rozkaz Mroczny Znak zapłonął po raz pierwszy trzeciego czerwca 1996 roku, podczas zajęć ze starożytnych run. Trixie siedziała przy długim stole i przesuwała palcami po znakach wyrytych w kamiennej tabliczce, kiedy pod skórą lewego przedramienia pojawiło się ciepło. Początkowo uznała je za zwykłe podrażnienie. Znak nie zagoił się jeszcze całkowicie, a materiał… Continue reading Rozdział 16 – pierwszy rozkaz.

Rozdział 15 – znak.

ROZDZIAŁ XV Znak Wezwanie przyszło pod koniec maja. Trixie obudziło ciche stukanie w szybę. Przez chwilę leżała nieruchomo, próbując ustalić, czy dźwięk nie był częścią snu, lecz po kilku sekundach powtórzył się z większą niecierpliwością. Wstała, narzuciła szlafrok i podeszła do okna, odnajdując dłonią klamkę. Gdy je otworzyła, do dormitorium wleciała sowa. Ptak zatrzepotał skrzydłami,… Continue reading Rozdział 15 – znak.

Rozdział 14 Próba.

ROZDZIAŁ XIV Próba Maj 1996 roku przyniósł do Durmstrangu dłuższe dni, mokre kamienie i wiatr, który przestał pachnieć śniegiem. Na dziedzińcu pojawiły się pierwsze kałuże. Uczniowie coraz częściej zostawiali płaszcze w dormitoriach, a nauczyciele zaczęli mówić o końcowych egzaminach tonem mającym przypomnieć wszystkim, że nadejście wiosny nie zwalniało z obowiązku nauki. Trixie mierzyła czas inaczej.… Continue reading Rozdział 14 Próba.

Rozdział 13 – nauka.

ROZDZIAŁ XIII Nauka Trixie wróciła do Malfoy Manor w pierwszy piątek marca, kilka minut po czwartej po południu. Świstoklik postawił ją na kamiennej posadzce głównego holu znacznie łagodniej niż podczas poprzedniej podróży, choć kufer i tak opadł z głuchym uderzeniem, a mosiężny kompas wysunął się jej z dłoni. Zanim zdążyła odzyskać równowagę, usłyszała szybkie kroki… Continue reading Rozdział 13 – nauka.

Rozdział 12 – to, czego nie widziała.

ROZDZIAŁ XII To, czego nie widziała Przez pierwsze dwa dni po wyjeździe Trixie Bellatrix unikała pokoju córki. Nie robiła tego świadomie. Kilkakrotnie przechodziła obok zamkniętych drzwi, zwalniała, a potem przypominała sobie o niezwykle pilnej sprawie wymagającej natychmiastowej obecności w innej części domu. Musiała sprawdzić, czy Lucjusz rzeczywiście wysłał wiadomość do Karkarowa, przeczytać kolejny artykuł o… Continue reading Rozdział 12 – to, czego nie widziała.

Rozdział 11 – atrament.

ROZDZIAŁ XI Atrament Powrót do Durmstrangu nie przypominał wyjazdu. Cztery dni wcześniej Trixie opuszczała zamek z sercem bijącym tak szybko, że niemal nie słyszała głosu Karkarowa ani instrukcji profesora Steinera. Nie wiedziała wówczas, czy pogłoski o ucieczce są prawdziwe, czy w salonie Malfoy Manor rzeczywiście czekają na nią rodzice i czy kobieta, o której myślała… Continue reading Rozdział 11 – atrament.