ROZDZIAŁ X Cztery dni Kiedy Trixie zeszła na śniadanie, Bellatrix siedziała już przy stole. Samo w sobie nie byłoby to niczym niezwykłym, gdyby niespełna godzinę wcześniej Trixie nie zastała matki siedzącej na brzegu swojego łóżka i nie poprosiła jej, żeby pozwoliła jej jeszcze zasnąć. Bellatrix zdążyła w tym czasie wrócić do sypialni, ubrać się, doprowadzić… Continue reading Rozdział 10 – 4 dni.
Category: Trixie Lestrange – moje fanfiction.
Rozdział 9 – wieści.
ROZDZIAŁ IX Wieści Poranne światło wpadające przez wysokie okna Wielkiej Sali miało bladą, zimową barwę, która nie potrafiła ogrzać ani kamiennych ścian, ani twarzy uczniów pochylonych nad śniadaniem. Nad czterema długimi stołami unosił się gwar rozmów, szczęk sztućców i przesuwanych półmisków, lecz tego dnia nawet najbardziej zwyczajne dźwięki zdawały się czekać na wiadomość, która nie… Continue reading Rozdział 9 – wieści.
Rozdział 8 – po drugiej stronie ciszy.
ROZDZIAŁ VIII Po drugiej stronie ciszy Bellatrix pozostała przed zamkniętymi drzwiami długo po tym, jak po drugiej stronie ucichły kroki córki. Powinna była odejść. Trixie była zmęczona, chciała spać i wyraźnie powiedziała, że niczego nie potrzebuje. Bellatrix rozumiała, że dziewczyna ma prawo zamknąć drzwi i zostać sama, nawet jeśli cudze potrzeby zwykle wydawały jej się… Continue reading Rozdział 8 – po drugiej stronie ciszy.
Rozdział 7 – nareszcie.
ROZDZIAŁ VII Nareszcie — Mamo? — wyszeptała Trixie. Kobieta stojąca kilka kroków przed nią gwałtownie zaczerpnęła powietrza, jakby jedno niepewnie wypowiedziane słowo uderzyło w nią z większą siłą niż wszystko, co przeżyła podczas czternastu lat w Azkabanie. Przez chwilę nikt się nie poruszył. W salonie słychać było jedynie trzask drewna w kominku, ciche tykanie zegara… Continue reading Rozdział 7 – nareszcie.
Rozdział 6 – list z Anglii.
Miłej lektury. ROZDZIAŁ VI List z Anglii Nad zamkiem Durmstrangu unosiła się lekka mgła. Smugi dymu wydobywające się z wysokich kominów niemal natychmiast rozpływały się w szarym, zimowym niebie, a mróz pokrył kamienne parapety cienką warstwą lodu. Śnieg zalegający na dziedzińcu skrzypiał pod butami uczniów tak wyraźnie, że jego dźwięk przenikał nawet przez grube mury.… Continue reading Rozdział 6 – list z Anglii.
Rozdział 5 – powrót do Pana.
ROZDZIAŁ V Powrót do Pana Bellatrix nie wiedziała, dokąd prowadzą ich ludzie Czarnego Pana. Nie pytała. Po opuszczeniu skalistego brzegu Azkabanu uwolnionych więźniów przewieziono łodziami poza ostatnią linię zabezpieczeń. Tam czekali zakapturzeni czarodzieje, którzy nie przedstawiali się i nie udzielali żadnych wyjaśnień. Rozdzielili uciekinierów na mniejsze grupy, podali im ciężkie płaszcze, a następnie przekazywali z… Continue reading Rozdział 5 – powrót do Pana.
Rozdział 4 – wezwanie.
No, ten dopracowałam. Zapraszam do czytania. 🙂 ROZDZIAŁ IV Wezwanie Azkaban nie odbierał człowiekowi życia. Odbierał wszystko, co sprawiało, że warto było żyć. Kamienne mury od lat pozostawały niezmienne. Zimne, wilgotne i przesiąknięte rozpaczą, zdawały się istnieć poza światem. Nie docierał tutaj śmiech dzieci, śpiew ptaków ani zapach ziemi ogrzewanej pierwszym wiosennym słońcem. Nie było… Continue reading Rozdział 4 – wezwanie.
Rozdział 3 – Echo.
ROZDZIAŁ III Echo Ferie zimowe zawsze mijały zbyt szybko. Trixie lubiła wracać do Malfoy Manor. Durmstrang od pięciu lat był jej szkołą, miejscem nauki, przyjaźni i coraz śmielszych magicznych eksperymentów, lecz to posiadłość Malfoyów pozostawała domem. Tutaj znała każdy korytarz, każdy stopień i każdą skrzypiącą deskę. Potrafiła rozpoznać pomieszczenie po zapachu drewna, chłodzie posadzki albo… Continue reading Rozdział 3 – Echo.
Rozdział 2 – – noc powrotu.
ROZDZIAŁ II Noc powrotu Wieczór był duszny i nienaturalnie cichy. Nad posiadłością Malfoyów zbierały się ciężkie, ciemne chmury, zapowiadające pierwszą letnią burzę. Wiatr, który przez całe popołudnie poruszał gałęziami starych buków otaczających dwór, ucichł zupełnie. Powietrze znieruchomiało, jakby cały świat czekał na coś, czego nie potrafił jeszcze nazwać. Trixie siedziała w bibliotece na piętrze. Przesuwała… Continue reading Rozdział 2 – – noc powrotu.
Prolog – “medalion” i rozdział 1 – “Poza bramami Hogwartu”.
Cześć wszystkim. Przyszłam z Nowym Fanfiction Potterowskim. Mam siedem rozdziałów i pisze mi się na razie dobrze. Nie ukrywam, że trochę pomaga mi czat, żeby ustalić strukturę rozdziałów, kanoniczność, którą na razie zachowuję mniej więcej. Pomaga mi także ustalić chronologię wydarzeń. To nie jest książka wydawnicza, więc mogą być błędy, ale tak to jest. Trochę… Continue reading Prolog – “medalion” i rozdział 1 – “Poza bramami Hogwartu”.